Na rozdrożu

Niejednokrotnie natknąć można się na opinie jakoby polska literatura przeżywała swój renesans

Nasza narodowa specjalność

Niejednokrotnie natknąć można się na opinie jakoby polska literatura przeżywała swój renesans. Najprostszym przykładem byłoby spojrzenie na świeżą noblistkę, Olgę Tokarczuk, która świętuje swój książkowy sukces. Jednakże nasz kraj może pochwalić się nie tylko sukcesami na polu literatury pięknej. Także style przemawiające do szerszego grona odbiorców uznawane są nie tylko nad Wisłą, ale coraz częściej i poza granicami naszego kraju. Wśród tychże znajduje się powieść obyczajowa. W wielkim panteonie reprezentantów tego rodzaju powieści wymienić jednym tchem można:

  • Katarzynę Grocholę
  • Małgorzatę Kalicińską
  • Magdalenę Witkiewicz

Teraz zaś śmiało doliczyć do nich można Izabellę Frączyk, która powraca na polski rynek wydawniczy z dziełem Spełniony Sen. Bez wątpienia zaś jest to powrót udany, który mało którego czytelnika pozostawi obojętnym. Nawet tego najbardziej wymagającego.

Nowe drogi życia

Nowy tekst polskiej autorki mierzy się z dobrze znanym motywem literackim, którym jest podróż, ale i nowe miejsce zamieszkania. To właśnie do Częstochowy zmierza Beata, która jest główną bohaterką. Wzywają ją tam obowiązki, ale także echo przeszłości i więzy rodzinne. To na nich najbardziej skupia się Spełniony Sen, który doskonale operuje elementami komedii, ale nierzadko dramatu. Beata bowiem musi stawić czoła ciotce, z którą nigdy nie łączyły ją najżyczliwsze relacje. Kontakty między oboma bohaterkami są ciężkie, surowe, ale z czasem pojawia się w nich coś nowego i nieznanego. Właśnie to uznać można za największą siłę prozy Izabelli Frączyk. Portret rodzinny, ale także ten psychologiczny roztaczający się dookoła głównej bohaterki jest niezwykle plastyczny i bez trudu wielu czytelników jest w stanie odnaleźć samego siebie w jej decyzjach, losach i nadziejach.

Pewny wybór

Książka ta zbiera pozytywne opinie zarówno wśród literackich recenzentów, jak i czytelników, którzy zgodnie doceniają walory zarówno artystyczne, ale także fabularne. Tym jednak co w dużej mierze odpowiada za sukces nowego dzieła Frączyk, jest jej uniwersalność. Mimo iż protagonistką jest kobieta, to bez trudu każdy czytelnik bez względu na płeć czy wiek będzie mógł w “Spełnionym Śnie” odnaleźć coś dla siebie. W końcu wielu z nas przeżyło trudności związane z kontaktami z najbliższymi. Niejeden musiał stawić czoło trudnościom i mimo strachu, rozpocząć nową ścieżkę życiowa. Dlatego właśnie to dzieło może bez trudu na stałe wpisać się w kanon polskich powieści obyczajowych. Zarówno przez styl, humor, ale także momenty zadumy i smutku, których w żadnym stopniu nie brakuje w tej książce.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Powrót do korzeni

 

Wielu czytelników na samo hasło "romans" bądź "książka romantyczna" z niechęcią odwraca wzrok bądź gestem okazuje brak zainteresowania

Najnowsze dzieło prozatorskie Wiśniewskiego różni się od pierwszej części, ale w pewien sposób także od reszty jego dorobku literackiego. Dalej bierze z jego warsztatu to co najlepsze, czyli: wyrazistych bohaterów, ciekawe koleiny losu, niesamowicie plastyczne dialogi, które brzmią jak wprost wyrwane z życia

Coś znajomego

Wielu czytelników na samo hasło “romans” bądź “książka romantyczna” z niechęcią odwraca wzrok bądź gestem okazuje brak zainteresowania. Mogliśmy już przywyknąć do monotonnych, naiwnych i bliźniaczo do siebie podobnych historii o miłości, które składają się z identycznych niemalże elementów, tych samych zwrotów akcji oraz dialogów, które zniechęcają skutecznie do dalszej lektury. Na tym tle zawsze wyróżniał się wielokrotnie nagradzany i szeroko ceniony polski autor, Janusz Leon Wiśniewski. Mało znajdzie się osób, które nie kojarzą autora takich dzieł jak chociażby:

  • “Samotność w sieci”
  • “Forever”
  • “Martyna”

Warto skupić się tu szczególnie na pierwszej z nich. W tym bowiem roku doczekaliśmy się długo wyczekiwanej kontynuacji pod tytułem Koniec Samotności, która po latach wraca do dobrze znanych nam bohaterów, ale wprowadza także nowych.

Miłość inna niż zawsze

To co cechowało poprzedniczkę literacką obecnej powieści była jej nietypowość. Nie inaczej jest tym razem. Nowi bohaterowie, Kuba i Nadia poznają się bowiem w klasztorze. Sam ten fakt może budzić zainteresowanie. Największą jednakże siłą nowego dzieła Wiśniewskiego jest jego podejście do aspektu uczucia między ludźmi. Na kartach jego powieści nie jest to liniowe ani schematyczne, a wprowadza pewną dozę nowości. Dziwi zwrotami akcji, ale jednocześnie wprowadza aurę czegoś, co sami dobrze znamy z życia. Każdy przeżył w końcu uczucie targane emocjami i wiadomo powszechnie, że w takim okresie życia nic nie wydaje się proste. Przez to właśnie Koniec Samotności jest czymś nowym na polskim rynku literackim. Zamiast używać dobrze znanych motywów, wprowadza własne, którymi zadziwia czytelnika i daje mu coś, czego nie mógł się spodziewać.

Sentymentalna podróż

Najnowsze dzieło prozatorskie Wiśniewskiego różni się od pierwszej części, ale w pewien sposób także od reszty jego dorobku literackiego. Dalej bierze z jego warsztatu to co najlepsze, czyli: wyrazistych bohaterów, ciekawe koleiny losu, niesamowicie plastyczne dialogi, które brzmią jak wprost wyrwane z życia. Z drugiej lecz strony, wprowadza coś nowego do naszego krajowego gatunku romansu książkowego. Jest to ciekawe tło akcji, relacja łącząca protagonistów, ale i zakończenie, które na długie wieczory zapada w pamięć. Janusz Leon Wiśniewski po raz kolejny dokonał czegoś, czego nie potrafi wielu prozaików. Zadziwił bowiem swoich wiernych fanów, uciekając od rutyny i powtarzalności zapewniając im jednocześnie coś, co od lat charakteryzuje jego pisarski styl. Pod tym względem jest to najlepsza nagroda jaką mógłby wymarzyć sobie każdy wierny czytelnik.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com