Multitask Unified Model (w skrócie MUM), zapowiedziany przez Google w maju 2021 roku, ma zrewolucjonizować to, jak wyszukiwarka będzie odpowiadać na zapytania użytkownika. Czym różni się ta technologia od wcześniejszych algorytmów i jakich zmian możemy się spodziewać? Tego dowiesz się z artykułu.

Algorytm BERT z 2019 roku

W 2019 r. wprowadzono do algorytmu wyszukiwania model analizy treści zapytania o wdzięcznej nazwie BERT, który znacznie przewyższył możliwościami funkcjonujący od kilku lat algorytm RankBrain. Pomimo, że BERT jest z nami zaledwie od 2 lat, zespół Google ciągle znajduje nowe obszary procesu wyszukiwania, które stara się udoskonalić. Efektem tych działań była prezentacja w maju 2021 r. technologii Multitask Unified Model (MUM), która prawdopodobnie wkrótce zrewolucjonizuje działanie wyszukiwarki Google.

Już wdrożenie Bidirectional Encoder Representations from Transformers było swego rodzaju rewolucją. BERT umożliwił kompleksową analizę nie tylko znaczenia poszczególnych słów użytych w wyszukiwanej frazie, ale także możliwych zależności między nimi, co pozwala obecnie na precyzyjniejsze odgadnięcie intencji zapytania.

Algorytm BERT, bazujący na modelach przetwarzania i rozumienia naturalnego języka, obsługuje obecnie 72 języki i znacznie przesunął możliwości wyszukiwarki Google w kierunku rozumienia bardziej złożonych zapytań. BERT jest potężny i działa świetnie, ale… Google udowadnia, że stać go na wprowadzenie jeszcze lepszej technologii. Zresztą jak twierdzi jego zespół – nawet 1000 razy lepszej.

Technologia MUM – mniej zapytań, więcej informacji

Według Google zastosowanie technologii Multitask Unified Model w algorytmie wyszukiwania ma sprawić, że zmniejszy się ilość zapytań, jakie użytkownik musi wprowadzić w polu wyszukiwania, zanim odnajdzie wszystkie potrzebne informacje na interesujący go temat. Zespół Google wyliczył, że gdy użytkownik szuka informacji związanych z szerszym zagadnieniem, to średnio odpytuje wyszukiwarkę aż 8 razy, modyfikując w kolejnych krokach słowa kluczowe na bardziej szczegółowe. Dzięki wdrożeniu technologii MUM informacje prezentowane w wynikach wyszukiwania mają być bardziej kompleksowe i eksperckie.

Technologia MUM skupia się więc nie tylko na udzieleniu odpowiedzi na konkretne zapytanie użytkownika, ale także na jego podstawie stara się przewidzieć przyszłe intencje wyszukiwania i prezentuje dodatkowe informacje, o które obecnie użytkownik zapewne musiałby dopytać na kolejnych etapach wyszukiwania.

Słowa klucze: wielojęzykowość i multimodalność

Potęga technologii Multitask Unified Model kryje się w wszechstronnej analizie przez algorytm zasobów dostępnych w 75 językach. MUM nie tylko rozumie tekst w tych językach, ale także go generuje. Dzięki temu odpowiedź dostarczona użytkownikowi nie ograniczy się do informacji pobranych z zasobów jednego obszaru językowego, ale sięgnie też do innych źródeł, dotychczas niedostępnych dla użytkownika z powodu bariery lingwistycznej. Po wprowadzeniu technologii MUM do algorytmu wyszukiwania będzie można bez wahania powiedzieć, że dostęp do informacji i wiedzy stał się ogólnoświatowy.

Co więcej, MUM jest multimodalny, ponieważ rozumie i przetwarza informacje zawarte również w obrazach, a zdaniem zespołu Google multimodalność tej technologii może rozszerzyć się w przyszłości także na inne formy przekazu informacji – audio i video, które wszak stanowią ogromny procent zasobów sieci. Zdaniem Google multimodalność technologii MUM pozwoli w przyszłości prawidłowo interpretować zapytania użytkowników, będące połączeniem różnych nośników przekazu, np. tekstu i zdjęcia czy linku do filmu i polecenia wydanego asystentowi Google.

Konsekwencje wprowadzenia technologii MUM

Google jest świadomy potęgi MUM i podkreśla, że wykorzystanie w przyszłości tak wszechstronnego narzędzia daje dodatkowy bodziec, aby dbać o rzetelność informacji prezentowanej użytkownikowi w wynikach wyszukiwania. Z technologią MUM dostęp do wiedzy stanie się praktycznie nieograniczony. Czy będzie miało to wpływ na SEO?

Oczywiście, jak każde zmiany w algorytmie wyszukiwania i oceny treści, technologia MUM doprowadzi do przetasowań w SERP. Z pewnością najsilniej odczują to strony typu YMYL (ang. Your Money or Your Life), a więc strony związane ze zdrowiem, prawem czy finansami, gdzie rzetelność informacji i wiarygodność musi stać na pierwszym miejscu. Dlaczego? Ponieważ jeszcze trudniej niż obecnie będzie im “wybić się” w wynikach wyszukiwania. Jeśli Google będzie analizował i prezentował informacje z zasobów zebranych z 75 obszarów językowych, oznacza to, że nawet najlepszy ekspercki artykuł w języku polskim może przegrać z zagraniczną konkurencją, gdzie np. dany problem znany jest dłużej, a przez to i dogłębniej analizowany w opracowaniach. Z drugiej strony, jeśli algorytm Google oprócz odpowiedzi wyłącznie na bieżące zapytanie użytkownika, skupi się jednocześnie na skutecznym odgadywaniu przyszłych intencji wyszukiwania i dostarczaniu mu z wyprzedzeniem informacji, które mogą go zainteresować, nie tylko zmniejszy się ilość zapytań wprowadzanych w wyszukiwarce, ale i wzrośnie współczynnik tzw. zero click searches. Być może przełoży się to na zwiększenie nacisku na Google Ads, co może skutkować wzrostem kosztów, jakie firmy będą w przyszłości ponosić za kampanie PPC.

Źródło tekstu: https://seo4.net/blog/seo/multitask-unified-model-w-jaki-sposob-technologia-mum-zmieni-wyniki-wyszukiwania-w-google/